Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Kapuściński
Przetłumaczyć świat: Peter Hessler - Jakub Jedliński
Peter Hessler, „Przez drogi i bezdroża. Podróż po nowych Chinach”; z ang. przełożył Jakub Jedliński; wyd. Czarne
Od 5. edycji nasza Nagroda będzie także wyróżniać autora najlepszego przekładu reportażu literackiego roku. 23 maja dowiemy się, kto ją otrzyma. Zanim to jednak nastąpi, prezentujemy autorów przekładów, nominowanych do Nagrody.
Dzisiaj Jakub Jedliński pisze o swojej pracy nad książką „Przez drogi i bezdroża. Podróż po nowych Chinach” Petera Hesslera.

***

Spotkanie z Innym

Tłumaczenie dla mnie to przede wszystkim spotkanie z Innym, z innymi światami widzianymi oczami innego człowieka. To wnikliwa lektura i wysiłek nie tylko przyswojenia tego, o czym się czyta, lecz także przekazania myśli i słów autora w sposób możliwie najbliższy jego intencjom. Nigdy nie poznałem osobiście autora tłumaczonej przeze mnie książki, ale zwykle szukam na jego temat informacji, lubię wiedzieć jak wygląda, stając się w ten sposób jego partnerem.
Przekład książki Petera Hesslera był ogromną przyjemnością. Jego poetyckie, plastyczne opisy przyrody czarują wyszukanymi przymiotnikami i nieoczywistymi porównaniami. Jego pisarstwo jest osobiste, uważne, nawet empatyczne. Niemal każdą napotkaną osobę traktuje z sympatią, a jednak nigdy nie popada w czułostkowość. Chroni go przed tym dowcip i ironia. Z mistrzowskim komizmem dostrzega absurdy otaczającej go rzeczywistości.
Kiedy skończyłem czytać reportaż, wiedziałem, że moim najważniejszym zadaniem będzie oddanie tych właśnie cech jego pisania. Podczas przekładu często wyobrażałem sobie przedstawiane przez autora miejsca i ludzi. Regularnie pojawiający się bohaterowie zyskują sympatię czytelnika dzięki powtarzalnym powiedzonkom, które ich identyfikują, stając się znakami rozpoznawczymi. W tych wypadkach najważniejsze było oddanie ich słów w sposób naturalny i pasujący do postaci. Czasem Hessler osiąga komizm nagle przyjmując postawę bezstronnego widza wobec nonsensów rzeczywistości. Za komentarz służy mu często jedno zdanie, jak na przykład w scenie składania maszyny, gdy zwraca uwagę na niebezpieczną prowizorkę w fabryce, stwierdzając tylko, że on sam to wolał wyjść z hali.
Tłumacząc tę książkę, starałem się więc nie tylko przekazać czytelnikom zawarte w niej informacje, lecz także oddać emocje, sprawić by podobnie jak autor stopniowo poznawali nowe krajobrazy i ludzi, aby bohaterowie zaskarbiali ich sympatię, a absurdy kraju nienadążającego za następującymi zmianami wywołały zarówno uśmiech, jak i zadumę.

Jakub Jedliński