Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Kapuściński
Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne
Marek Łuszczyna

wyd. Znak

Za drutami
Polskie obozy koncentracyjne powstały tuż po wojnie, w poniemieckich. Działały kilka lat w ramach resortów bezpieki i przemysłu węglowego. Ciepłe jeszcze prycze po ofiarach nazistów zajęły ofiary terroru komunistycznego. Ślązacy, Niemcy, Ukraińcy, Łemkowie, Polacy, uznani przez władzę za wrogów. Wśród nich – kobiety i dzieci. Doświadczyli bestialstwa z polskiej ręki; ginęli podczas niewolniczej pracy w kopalniach.
Marek Łuszczyna dotyka tej wstydliwej karty we wstrząsającym reportażu historycznym. Przywraca pamięć, zarazem przestrzega: bywa w historii, że wczorajsza ofiara nazajutrz staje się katem.
Magdalena Grochowska

Marek Łuszczyna

Marek Łuszczyna
Marek Łuszczyna (rocznik 1980) ukończył dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Wydał książki: „Igły: Polskie agentki, które zmieniły historię”, „Zimne”. Laureat konkursu na opowiadanie tygodnika „Polityka” i zdobywca wyróżnienia na 7. Międzynarodowym Festiwalu Opowiadania. Pracował m.in. dla: „Press”, „Gazety Wyborczej”, „Życia Warszawy”, „Mówią Wieki”, „Focusa”, „Chimery”, „Bluszcza” i radiowej Trójki.

Ludzie ludziom

Piotr Mitzner
O „Małej zbrodni…” Marka Łuszczyny pisze juror Piotr Mitzner

Na okładce podtytuł ma charakter brulionu, widzimy jakby autor wahał się. Jakie to obozy? Polskie, powojenne, komunistyczne, pracy, koncentracyjne, karne?
Komu zgotowano ten los? Niemcom, Ślązakom, Ukraińcom, Łemkom i samym Polakom. Żołnierzom i cywilom. Mężczyznom, kobietom i dzieciom. W ponad dwustu obozach zginęło co najmniej 60 tysięcy ludzi, którzy w większości leżą do dziś w bezimiennych dołach śmierci, a my się spieramy o terminologię i robimy wszystko, by zepchnąć odpowiedzialność na komunizm.
Marek Łuszczyna podejmuje ten „temat, który parzy w ręce” po to, żeby dojść do prawdy, a nie po to, bo wskazywać winnych. A zwłaszcza jakąś zbiorowość. Książka ta jest skierowana właśnie przeciw odpowiedzialności zbiorowej. Jeśli kogoś oskarża, to najbardziej nas, współczesnych, którzy na ten temat milczymy, ukrywamy dokumenty, nie umiemy czytać dostępnych publikacji, spacerujemy po miejscach kaźni.
Oskarża też człowieka, bo to on dopuścił się niewiarygodnych okrucieństw wobec słabych i niewinnych i to już po wojnie w obozach dopiero co opuszczonych przez niemiecką obsługę. To nie człowiek sowiecki, to człowiek sam w sobie, któremu wojna dała przyzwolenie na nienawiść i zbrodnię. Nie ma świętych narodów.
Musiał przyjść reporter, by to pokazać.

Piotr Mitzner

Książka

Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne
Marek Łuszczyna

wyd. Znak