Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Kapuściński
Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców
Ben Rawlence

z angielskiego przełożył Sergiusz Kowalski


wyd. Czarne

W pułapce
„Każdy w Dadaab ma swoją historię, którą ciągłe opowiadanie wypolerowało jak gładzoną tysiącem rąk drewnianą klamkę”. W tym największym na świecie obozie dla uchodźców na granicy Kenii z Somalią historie są szczególnie cenne – czasem muszą wystarczyć za cały dobytek. Brytyjski dziennikarz Ben Rawlence wysłuchał setek opowieści i opisał dziewięć żywotów oddających nadzieje i beznadzieję życia we współczesnym panoptykonie. Są tu terroryzm, humanitarna inżynieria społeczna, ale i szekspirowski dramat miłosny ze spiskiem somalijskich pielęgniarek w tle. Pięknie Ben Rawlence słucha i pięknie powierzone sobie historie podaje dalej. Pięknie też kwitną cierniowe krzewy, choć ranią dotkliwie.
Katarzyna Nowak

Ben Rawlence

Ben Rawlence
Ben Rawlence – dziennikarz, absolwent afrykanistyki na Uniwersytecie Londyńskim oraz stosunków międzynarodowych na uniwersytecie w Chicago. Autor książek: „Radio Congo. Signals Of Hope From Africa’s Deadliest War” (2012) i „Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców” („City of Thorns: Nine Lives in the World’s Largest Refugee Camp”). W latach 2006 – 2013 pracował dla Human Rights Watch, m.in. w Kenii, Somalii, Sudanie Południowym, Ugandzie i Etiopii. Publikuje w „The London Review of Books”, „The Guardian”, „African Affairs” i „The Huffington Post”. Mieszka w Black Mountains w Walii.

Sergiusz Kowalski

Sergiusz Kowalski
Sergiusz Kowalski (ur. 1953 r. w Incie koło Workuty, ZSRR) – matematyk, socjolog, publicysta; tłumacz z angielskiego, rosyjskiego i francuskiego. Przekładał m.in. Isaiaha Berlina, Timothy'ego Gartona Asha, Scotta Turowa, George'a Busha, Wiktora Osiatyńskiego, Dawida Osta, Jana Wacława Machajskiego i Bena Rawlence'a.

W potrzasku

Katarzyna Nowak
O „Mieście cierni” Bena Rawlence’a w przekładzie Sergiusza Kowalskiego pisze jurorka Katarzyna Nowak

„Zapewniam, że wyląduję w Białym Domu” – ogłasza jeden z bohaterów. Nam, czytelnikom, niełatwo zmierzyć się z tym buńczucznym zapewnieniem skoro wiemy, że „warunkiem utrzymania status quo w Dadaab jest nieuznawanie uchodźców za ludzi. W przeciwnym razie należałoby uznać, że należą im się jakieś prawa”. Ben Rawlence – brytyjski dziennikarz, współpracownik Human Rights Watch – wracał na pogranicze kenijsko-somalijskie, do największego na świecie obozu dla uchodźców, wielokrotnie. Spędził tam łącznie około pięciu miesięcy, których efektem jest fascynująca, fabularyzowana opowieść. Z setek wysłuchanych historii autor wybrał dziewięć żywotów, które ilustrują beznadzieję codzienności ludzi „uwięzionych w pułapce bezkresnego teraz”. Patologie i paradoksy obozowego życia, gigantyczne fortuny rosnące na marginesie pomocy humanitarnej, endżiosowy dress code i kolejne pokolenia wychowane we współczesnym Panoptykonie – bez wolności, a jednocześnie mówiące slangiem wolnościowych organizacji pomocowych. Zanurzeniu w tym mrocznym świecie sprzyja z pewnością przekład Sergiusza Kowalskiego, który zgrabnie oddaje barwny wielogłos oryginału. Choć są tak od siebie różni, bohaterów Rawlence’a łączy jedno – marzenie o ucieczce. „Emigracja zatruwa mi umysł. Czasem nie pamiętam nawet własnego imienia” – wyznaje jeden z nich. Ta książka jest właśnie po to, byśmy nie zapomnieli i tych ludzi i ich imion. A Biały Dom? „Bądźmy realistami, żądajmy niemożliwego”.

Katarzyna Nowak

Książka

Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców
Ben Rawlence

wyd. Czarne