Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Kapuściński
Petersburg. Miasto snu
Joanna Czeczott

wyd. Czarne

O czym śni Petersburg
Na początku była wizja Piotra I. Z niej powstała północna stolica Rosji, trzeba było zapomnieć, że ktoś tu był wcześniej, coś było przed początkiem. Rozum miał okiełznać żywioły. Woda zalewała miasto Piotra. Przetrwało. Przeżyło stalinowski terror, a w czasie wojny głód – 872 dni blokady. Książka Joanny Czeczott jest reportażem historycznym i opowieścią o dzisiejszym Petersburgu: o balecie, biznesie, neokomunistach, o próbach upamiętnienia represjonowanych i o dzisiejszych więzieniach. Tu można też żyć poza historią, jak poeta Josif Brodski, zbudować erem dla swoich wizji. Książka o Rosji, która nie epatuje.

Piotr Mitzner

Joanna Czeczott

Joanna Czeczott
Joanna Czeczott (rocznik 1979) – ukończyła stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Warszawskim, studiowała też na Państwowym Uniwersytecie w Sankt Petersburgu i w Warszawskiej Szkole Filmowej. Politolożka i dziennikarka, pracowała w „Gazecie Wyborczej” i w dziale zagranicznym „Przekroju”.
Autorka książki „Macierzyństwo non fiction. Relacja z przewrotu domowego” oraz współautorka antologii reporterskiej „Odwaga jest kobietą”. Publikowała m.in. w „Zwierciadle”, „Wysokich Obcasach” i „Newsweeku”. Stypendystka Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Współtwórczyni pisma reporterskiego dla dzieci „Kosmos dla dziewczynek”. Jej ostatnia książka „Petersburg. Miasto snu” otrzymała Warszawską Premierę Literacką – tytuł książki sierpnia 2017 roku.

Twarze miasta

Mariusz Kalinowski
O „Petersburgu. Mieście snu” Joanny Czeczott pisze juror Mariusz Kalinowski

Petersburg, zawieszony między niebem a wodami Newy, to u Joanny Czeczott „miasto snu”. W jej reportażach jest to sen rozsnuty w wielowiekowej historii – na zmianę pastelowy i okrutny, piękny i koszmarny, uczepiony konkretu z kamienia. Miasto czasami niewidzialne jak miasta Itala Calvino.
Adresy w rozdziałowych „leadach” wiążą esejowate opowieści z rytmem nieśpiesznej przechadzki po tym mieście. Jest tu czas na powroty i spokojny oddech – na „litanijną” kontemplację i na wielowymiarowość. Czeczott pisała książkę przez kilka lat.
Petersburg dzieło sztuki – i pierwszy gułag, miasto cmentarz. Stolica sztuk i carski i stalinowski panoptykon. Pomnik ludzkiego wyrafinowania i barbarzyństwa.
Miasto Piotra Wielkiego – i potomków miejscowych autochtonów, ugrofińskich Wodów. Miasto Dostojewskiego – i dzisiejszych „ludzi podziemia”, pokątnych sprzedawców plastrów i map w wagonach petersburskiego metra. Miasto Achmatowej – i współczesnych kobiet w kolejkach przed bramą więzienia Kresty. Miasto Iosifa Brodskiego – i Kseni Sobczak; dawnych arystokratek – i aktywistów proputinowskiego ruchu Nasi.
Przy całej swojej wrażliwości na newskie mgły i oniryzmy książka Czeczott to nie jest nastrojowy landszaft dla melancholików i estetów. Ten portret pokazuje żywe ludzkie twarze.

Mariusz Kalinowski

Książka

Petersburg. Miasto snu
Joanna Czeczott

wyd. Czarne