Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Kapuściński
W cieniu świętej księgi, Kevin FRAZIER, Arto HALONEN
przeł. z angielskiego Sebastian Musielak

W kilku europejskich krajach ukazały się przekłady świętej księgi „Ruhnama” Saparmurata Nijazowa, przywódcy Turkemenistanu. Bynajmniej nie zdecydowały o tym walory literackie dzieła. Chodziło o dostęp do zasobów naturalnych Turkmenistanu i przypodobanie się ich przywódcy. Fiński reżyser Arto Halonen i amerykański dziennikarz i prawnik Kevin Frazier obnażają w swojej książce powody, dla których zagraniczne firmy robią interesy w Turkmenistanie nie bacząc na żadne okoliczności. Tymczasem mieszkańcy tego kraju sami mówią o sobie, że są byłymi, obecnymi bądź przyszłymi więźniami, zlikwidowano tam niemal publiczną służbę zdrowia i brakuje lekarstw, a gdy nie ma rąk do zbierania bawełny na ulicach odbywają się regularne łapanki. Wielomilionowe kontrakty nie poprawiają położenia zwykłych ludzi. „W cieniu świętej księgi” niezwykle trafnie demaskuje, jakie są skutki zacieśniania współpracy międzynarodowych korporacji i autorytarnych rządów. „Dostojewski powiedziałby, że winni są wszyscy. Bez względu na to, gdzie żyjemy, wszyscy przyłożyliśmy rękę do torturowania turkmeńskich dysydentów i ucisku całego narodu. I na każdym z nas spoczywa odpowiedzialność, każdy z nas powinien zrobić co tylko w jego mocy, by tę sytuację zmienić” - przekonują Kevin Frazier i Arto Halonen.



Recenzja książki

W obronie praw człowieka
Beata Kęczkowska


Przekłady świętej księgi „Ruhnama” Saparmurata Nijazowa, przywódcy Turkmenistanu, ukazały się w wielu krajach. Bynajmniej nie zdecydowały o tym walory literackie dzieła. Chodziło o dostęp do zasobów naturalnych Turkmenistanu i przypodobanie się ich przywódcy
Po przejęciu władzy na początku lat 90. ubiegłego wieku w Turkmenistanie, byłej republice radzieckiej zasobnej w gaz ziemny i ropę naftową, znanej też z uprawy bawełny, prezydent Saparmurat Nijazow zbudował dyktaturę. Nazwał się „Turkmenbaszą”, przywódcą wszystkich Turkmenów, w 2001 roku opublikował świętą księgę „Ruhnamę” - mieszaninę obiegowych mądrości i mitologii. Wnet w szkołach dzieci uczyły się jej fragmentów na pamięć. O znajomość księgi mogli pytać milicjanci w czasie kontroli, pytania o nią padały w ramach egzaminu na prawo jazdy. Księga była stale obecna w telewizji, na billboardach, w nazwach placów i ulic. Kult zwieńczyło wzniesienie dziesięciometrowego pomnika księgi w Aszchabadzie, stolicy kraju. Monument był prezentem od tureckiego biznesmena Ahmeta Calika. Bardzo szybko pojawiły się przekłady księgi na liczne języki, o czym donosiła natychmiast turkmeńska telewizja.
„W cieniu świętej księgi” fińskiego reżysera Arto Halonena i amerykańskiego dziennikarza i prawnika Kevina Fraziera to przykład drobiazgowego reporterskiego śledztwa. Na początku był zrealizowany w 2007 roku film „Cień wielkiej księgi” (pokazany u nas rok później w piątej edycji znakomitego festiwalu filmów dokumentalnych Planete Doc Review; jest dostępny na stronie: www.iplex.pl/filmy/cien-swietej-ksiegi,92). Zarówno film, jak i książka obnażają powody, dla których zagraniczne firmy robią interesy w Turkmenistanie, nie bacząc na żadne okoliczności. Halonen i Frazier sami zdradzają swoje cele, pisząc we wstępie do książki, że postanowili „zwrócić uwagę opinii publicznej na łamanie praw człowieka w Turkmenistanie; prześledzić zjawisko nasilającej się współpracy rządów państw demokratycznych i wielkich korporacji z reżimami; ujawnić praktyki ponadnarodowych korporacji, które wykorzystują kodeksy postępowania i stosują triki propagandowe do ukrycia bądź usprawiedliwienia swojego poparcia dla dyktatur i reżimów”. Realizują je skrupulatnie i krok po kroku. Trafiają do spółek, które sfinansowały przekłady księgi na swój język ojczysty, starają się spotkać z ich przedstawicielami. W filmie widzimy, jak nieustannie dzwonią do międzynarodowych korporacji, zabiegając o spotkania, by poznać i zrozumieć zależności między biznesem a władcą Turkmenistanu. Gdy telefony spotykają się z lekceważeniem, jadą do siedzib koncernów. Są nieustępliwi i uparci. Nie starają się ukrywać swojego zaangażowania i poglądów.
„Polski przekład »Ruhnamy«, głównego dzieła turkmeńskiej propagandy, wręczono Saparmuratowi Nijazowowi w październiku 2003 roku. Polską delegację prezydent przyjął osobiście. Podczas spotkania dyktatorowi podarowano też szablę. (...) Wyryto na niej inskrypcję »Honor i Ojczyzna«. Według kilku polskich informatorów za przekładem »Ruhnamy« stał polski monopolista gazowy PGNiG, lecz nie udało się nam tego potwierdzić w niezależnych źródłach” - piszą we wstępie autorzy do polskiego wydania „W cieniu świętej księgi”. Do tego przekładu „Ruhnamy” można dotrzeć bez trudu, wystarczy dostęp do internetu i kilka kliknięć.
Kevin Frazier i Arto Halonen docierają także do turkmeńskich dysydentów i emigrantów, niektórzy z nich od lat mieszkają poza granicami ojczyzny. Zaczynają wątpić w możliwość powrotu do kraju.
„Dostojewski powiedziałby, że winni są wszyscy. Bez względu na to, gdzie żyjemy, wszyscy przyłożyliśmy rękę do torturowania turkmeńskich dysydentów i ucisku całego narodu. I na każdym z nas spoczywa odpowiedzialność, każdy z nas powinien zrobić, co tylko w jego mocy, by tę sytuację zmienić” - przekonują Kevin Frazier i Arto Halonen.
„W cieniu świętej księgi” to wyjątkowy głos w obronie praw człowieka , które zdaniem autorów nie są luksusem, tylko koniecznością: „W nadchodzących latach sami się przekonamy, że bez nich nie ma człowieczeństwa”.
Beata Kęczkowska
Kevin Frazier, Arto Halonen, „W cieniu świętej księgi”, przeł. z angielskiego Sebastian Musielak, Czarne, Wołowiec

więcej o książce: "W cieniu swietej księgi"
więcej o autorach: Kevin Frazier & Arto Halonen

Książka

W cieniu świętej księgi
Kevin FRAZIER, Arto HALONEN

przeł. z angielskiego Sebastian Musielak

wyd. Czarne, Wołowiec 2010