Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Nagroda Literacka
„Edycja warszawska” - laudacja na cześć laureata
Uroczysta gala 11. Nagrody Literackiej m.st. Warszawy
Przedstawiamy treść laudacji na cześć Anny Bikont – laureatki 11. edycji Nagrody Literackiej m.st. Warszawy w kategorii „Edycja warszawska” za książkę „Sendlerowa. W ukryciu”, wygłoszonej przez Annę Romaniuk podczas uroczystej gali w Teatrze Studio.

To książka o prawdzie. Chociaż jej wielkim tematem jest kłamstwo. Kłamstwo stanowiło rację bytu – tych, którzy byli ratowani oraz tych, których wydano na śmierć, ratujących i skazujących na zagładę. Kłamstwo zamiast prawdy, kłamstwo, które stawało się prawdą. Kłamstwo jako doświadczenie formujące. Strategia przetrwania. Ciężar ponad siły. Kłamstwo jak pacierz, modlitwy, które były kłamstwem. Kłamstwo, które nie kończy się, które trwa. Utrwala się, powiela. Kłamstwo jak choroba. Zarażenie kłamstwem, skaza na całe życie. Uwierzenie w kłamstwo. Cudze, własne. Dla dobra własnego i dobra innych. Stopniowalność kłamstwa. Jakby prawda to było za mało. Jakby prawda wymagała zasłony z kłamstwa, by przetrwać. Jakby prawda potrzebowała wzmocnienia przez kłamstwo, by można było w nią uwierzyć. Prawda nie musi się bronić, prawdy nie potrzeba udowadniać. Prawda jest. W tej książce prawda jest najważniejsza.

To książka o odwadze. Bezdyskusyjnej, oczywistej, niewyobrażalnej. Odwadze spontanicznych akcji i refleksu, ale i chłodno kalkulowanych działań. Odwadze podjęcia osobistego ryzyka i odwadze podjęcia odpowiedzialności za innych. Przekraczania granic, ale i umiejętności działania w ich obrębie. Odwadze wejścia do getta i odwadze zdobywania pieniędzy, by inni z niego wychodzili. Odwaga była też na pewno potrzebna Autorce książki, by zmierzyć się z mitem. Ze społeczną potrzebą posiadania bohaterów, świętych. Zwłaszcza polskich bohaterów i polskich świętych. Jakby ich czyny i cuda uwznioślały i uświęcały czyny pozostałych - minionych, obecnych i przyszłych. Jakby przeważały, a nawet znosiły, bezczynność i grzechy – minione, obecne i przyszłe. Potrzeba posiadania dowodów na istnienie prawdy i dobra. Licytacja na liczby – ofiar, uratowanych - mierzenie i ważenie. Dwa tysiące to więcej niż pięćset. Pięćset więcej niż jeden. Jeden więcej niż nic. Choć wtedy nawet nie zrobić nic znaczyło więcej niż czynić zło. Najwięcej było tych, którzy nie robili nic. Najmniej tych, którzy czynili dobro. Odwagi potrzeba, by wykazać, jak absurdalna jest próba policzenia dobra i zła. Odwagi potrzeba, by sprzeciwić się infantylizacji postaci bohatera, jego przemianie z człowieka w twór zbiorowej wyobraźni. Odwagi potrzeba, by powiedzieć, że bohater nie był sam.

To książka o Warszawie. Mapa miasta utworzona na jej podstawie byłaby odmienna od innych map – szlaki, którymi podążali jej bohaterowie to skomplikowany, podlegający ciągłej zmianie, ciągłej weryfikacji, system: wyjść i wejść, muru i tego co za murem, ulic i kanałów, adresów pewnych i niepewnych, znanych i obcych, tras tramwajów i postojów dorożek, bram i schodów, drzwi zamkniętych i otwartych, wizjerów i okien z gęstymi firanami, sufitów i podłóg, skrytek i szaf, strychów i piwnic, świata widzialnego i niewidzialnego, jawnego i ukrytego. W centrum mapy Getto. Szlaki prowadziły nieraz poza Warszawę – bo bezpieczniej, albo prowadziły do Warszawy – bo bezpieczniej. Równie bezpiecznie było wszędzie - czyli nigdzie. Dla ratowanych, dla ratujących.

To książka o sprawiedliwości. Chociaż opowiada o niesprawiedliwych czasach. O tym, że sprawiedliwi nie zawsze zostają nagrodzeni, a występni ukarani. Oddaje sprawiedliwość, ale i sprawiedliwie oskarża. Nie pochopnie, nie gwałtownie, wręcz przeciwnie – spokojnie, z namysłem. Książka pisana „w oparciu o”, „w zestawieniu”, „w porównaniu”, „wobec”. Uczciwa. Rzetelna. Godna zaufania.

Anna Romaniuk