Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Miasto Stołeczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery
reż.

Wystawa portretów i rysunków Witkacego na Starym Mieście

2008-08-12

Dziennik 2008-08-12

W placówce przy Rynku Starego Miasta trwa wystawa "Witkacy ze zbiorów Muzeum Literatury". Celem ekspozycji jest zaprezentowanie Stanisława Ignacego Witkiewicza jako wybitnego teoretyka sztuki, malarza, rysownika, ale przede wszystkim portrecistę.
Witkacy to postać niezwykła. Dlatego nie dziwi, że często organizowane wystawy prezentujące jego dorobek niezmiennie przyciągają rzesze widzów. Artysta przyszedł na świat w Warszawie. Ojciec - malarz i pisarz, matka - nauczycielka muzyki, miłość do sztuki zaszczepili swojemu synowi już w wieku dziecięcym. Gdy jeszcze się doda, że jego matką chrzestną była legenda sceny teatralnej Helena Modrzejewska, wcale nie zdziwi to, że w dorosłym życiu tak sprawnie funkcjonował niemal w każdej dziedzinie twórczości artystycznej. Witkacy to człowiek renesansu, bez dwóch zdań.
Warto wspomnieć, że Witkacy nie chodził do szkoły, a jego edukacją zajmował się ojciec. Do domu sprowadzał wybitnych korepetytorów (często profesorów uniwersyteckich). W późniejszych II latach, co nie powinno dziwić, syn nie poddawał się za-
leceniom ojca, szukał własnej drogi i nią podążał.
Muzeum Literatury nie po raz pierwszy sięga do twórczości słynnego artysty. Ponad 23 lata temu, w 100. rocznicę urodzin Witkacego, placówka zorganizowała wystawę jubileuszową, której celem było zaprezentowanie tej postaci szeroko - nie tylko jako malarza, ale także pisarza, filozofa, fotografika czy nawet scenografa.
Tym razem muzeum skupia się przede wszystkim na portretach autorstwa Witkacego nazywanych przez niego "sztuką użytkową". Pochodzą one głównie z lat 20. ubiegłego wieku, kiedy to artysta stopniowo odchodzi od malarstwa pejzażowego i zaczyna się interesować sztuką portretową. Techniki ich powstawania są różne - od portretu fotograficznego przez rysowane węglem i technikę olejną aż po najchętniej stosowane - pastel i kredki.
Słynny artysta założył wtedy Firmę Portretową Stani-
sława Ignacego Witkiewicza, która tworzyła różne kategorie portretów. Każdy rodzaj ma swój kod złożony z jednej lub większej liczby liter. Większość z nich możemy zobaczyć na warszawskiej prezentacji. I tak mamy prace typu C - zarezerwowane tylko dla przyjaciół, twarz modela pozbawiona cech indywidualnych, charakterystycznie zdeformowana, nerwowa kreska, typu B - podkreślające charakter modela, ale bez cienia karykatury, czy wreszcie karykaturalne typu D. Ponadto w typie B+d głowa postaci jest nienaturalnie duża, a prace C+Co były wykonywane pod wpływem alkoholu i narkotyków.
Równolegle z działalnością firmy portretowej pojawiają się w twórczości Witkacego rysunki - są one także prezentowane na warszawskiej wystawie. Tworzył je ołówkiem, atramentem, tuszem, czasami uzupełniając kredką i akwarelą. Są one zapisem sytuacji towarzyskich, czasem aluzją do którejś ze sztuk czy powieści. Powstają w kawiarni, w czasie przyjęć czy spotkań. Niekiedy stają się kartkami pocztowymi wysyłanymi do przyjaciół, a często puentą w dyskusji czy aluzją do zdarzeń i spraw przewijających się w rozmowach. Muzeum Literatury, Rynek Starego Miasta 20, wystawa czynna do 30 września
autor: Bartosz Bater, dziennikarz działu Warszawa

Stopklatka
Informacje pochodzą z portalu filmowego Stopklatka.pl