Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Miasto Stołeczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Szukaj


Wystawa: Ryszard Winiarski - w Teatrze Wielkim Operze Narodowej
Kiedy
16 marca (czwartek) - 29 kwietnia 2017 g. 10:00 - 17:00 (od czwartku do soboty 10:00-17:00 oraz na godzinę przed każdym spektaklem i podczas antraktów)
Gdzie
Teatr Wielki - Opera Narodowa, Pl. Teatralny 1 (Galeria Opera) (mapa)
zamknij
Bilety
wstęp wolny
www.teatrwielki.pl
Możliwy dojazd autobusem
Sto zdarzeń 10x10
Sto zdarzeń 10x10

Nawet jeśli jeden obraz Winiarskiego łudząco przypominałby drugi – nie ma dwóch takich samych. Można by powiedzieć, że w przypadku sztuk plastycznych to zupełnie naturalne zjawisko. Winiarski jednak tworzył swoje obrazy – zwane przez niego obszarami – za pomocą modułów-kwadratów, co sprawiało, że istniało ryzyko powtórzenia w jego sztuce. Nie musiał jednak skupiać się na tym, by układ kwadracików rozmieszczonych na jednym płótnie nie był taki sam jak na innym, bo rozmieszczeniem tym rządził czysty przypadek, wskutek którego powstawał system, a w jego wyniku – dzieło. Inspirację czerpał zewsząd. Na przykład z numerów wydrukowanych na biletach tramwajowych albo tablic giełdowych. Niektóre jego dzieła uwarunkowane były rzutami kostek do gry.

Początkowo posługiwał się głównie czernią i bielą. Białe i czarne kwadraty wypełniały przestrzenie kolejnych płócien. O ich rozmieszczeniu i kolorze decydował proces myślowy, powstały z przypadkowych liczb i zdarzeń. To właśnie on był dla Winiarskiego znacznie ważniejszy niż efekt końcowy dzieła. Świadczą o tym opisy autora umieszczane na odwrocie obrazu lub obok dzieła tłumaczące jego genezę.

Z czasem Winiarski zaczął operować dodatkowym kolorem, a następnie wprowadził do swej twórczości trójwymiarowość, tworząc kompozycje przestrzenne. W nagromadzeniu kwadratów potrafił wydzielić tak zwaną pustą strefę – brak figur w danym obszarze – wskutek czego na obrazie powstawała asymetryczna „dziura“. Innym razem stosował kierowaną przypadkiem linię brzegową, tworząc przedziwne, również pozbawione symetrii figury i bryły. Nie interesowało go tworzenie tradycyjnie pojmowanych dzieł sztuki. Pragnął przełożyć zagadnienia z nauk ścisłych na język plastyczny. I to pragnienie zrealizował.

źródło: organizator