Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Miasto Stołeczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Szukaj


Śniła mi się kobieta o prostopadłych biodrach - wystawa w Galerii Propaganda
Kiedy
19 stycznia (sobota) - 3 marca 2019
Gdzie
Galeria Propaganda, ul. Foksal 11/1 (mapa)
zamknij
Bilety
wstęp wolny
prpgnd.net
Możliwy dojazd autobusem

Jerzy Stajuda. Tworzył te rysunki w samotności, w ukryciu przed światem. Mimo że powstało kilka tysięcy nie wspominał o nich w swoich dziennikach. Nawet najbliżsi nic nie wiedzieli. Zostały odkryte dopiero po śmierci artysty w skrzyni, do której nikt przedtem nie zaglądał. Wszystkie są w tym samym formacie, na takim samym, pożółkłym papierze powielaczowym, który Stajuda zdobył na początku stanu wojennego w 1982 r. Prawdopodobnie powstawały nocami, bez świadków, ale na pewno były jego wielką namiętnością, którą nie chciał się dzielić z innymi. Rysował z pamięci erotyczne wizje kobiecego ciała – nie są to zatem jakieś wystudiowane akademickie akty. Nie są to też szkice do przyszłych obrazów, gdyż uprawiał wyłącznie malarstwo abstrakcyjne, dalekie od figuracji. W jego codziennych zapiskach pojawia się znamienne zdanie: „Śniła mi się kobieta o prostopadłych biodrach”. Wydaje się więc, że mamy do czynienia z szybkimi notatkami z sennych majaków, których nie sposób rozwinąć, poprawić lub dokończyć. Każdy rysunek jest ostateczny, jak pojedynczy kadr z wirtualnej projekcji. W miękkiej i raptownej kresce, zatrzymane w ruchu lub w niedbałej, przypadkowej pozie, kobiece ciała kipią erotyzmem, bez wulgarności.

Publicznie pojawiły się tylko raz na obszernej pośmiertnej wystawie Jerzego Stajudy w 1993 roku. Grupa erotyków została wówczas umieszczona w narożnej sześciokątnej salce w wieży Zamku Ujazdowskiego w Warszawie. Na wystawę w Propagandzie wybraliśmy zaledwie trzydzieści spośród olbrzymiego zbioru po to, by nie tonąc w powodzi obrazów można się było skupić i je właściwie ocenić.

źródło: Organizator