(tytuł oryginalny "There Goes the Bride")
Nie jest łatwo być ojcem Panny Młodej. Szczególnie, gdy jest się zaprzątniętym pracą w agencji reklamowej, specjalistą od nieustannego wymyślania promocji kolejnych produktów.
A już na pewno nie jest łatwo, w dzień ślubu - gdy kwiaty na uroczystość niezamówione, rodzina Pana Młodego utknęła na lotnisku, dziadkowi zginęły skarpetki, bliski przyjaciel uwodzi żonę, żona jest wciąż w szlafroku, szlafrok jest babci, babcia ma problem z wyborem odpowiedniego kapelusza, a goście cierpliwie czekają w kościele. Tyle, że ksiądz jest niecierpliwy i już nie chce czekać…
To jednak nic w porównaniu z tym, że Timothy Westerby - ojciec Panny Młodej właśnie - niefortunnie uderza głową w drzwi i przenosi się w lata dwudzieste zeszłego wieku. To jednak dałoby się znieść, gdyby nie fakt, że Timothy jako jedyny widzi i słyszy atrakcyjną dziewczynę w skąpym kostiumie, przeniesioną jakby żywcem z jego ostatniego pomysłu na kampanię reklamową. Co więcej dawny świat, a dziewczyna w szczególności, zaczynają mu się coraz bardziej podobać…
Od dawna planowany ślub zaczyna przypominać coraz bardziej katastrofę "Titanica” i nawet orkiestra gra do końca, bo Timothy i dziewczyna znajdują wielką przyjemność we wspólnym tańcu i śpiewie.
Oczywiście rodzina i znajomi próbują przywrócić ojca Panny Młodej do rzeczywistości, co jeszcze bardziej komplikuje i tak już zagmatwaną sytuację. A czas płynie…
premiera: 29.12.2008
źródło: www.teatrkomedia.pl