Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Miasto Stołeczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Szukaj


„Ogień i monsun. Indochiny z bliska” – spotkanie autorskie – wykład w Muzeum Azji i Pacyfiku
Kiedy
30 stycznia 2020 (czwartek) g. 18:00
Gdzie
Muzeum Azji i Pacyfiku, ul. Solec 24 (mapa)
zamknij
Bilety
wstęp wolny
www.muzeumazji.pl
Dostęp dla niepełnosprawnych Możliwy dojazd autobusem

Zapraszamy na spotkanie z Elżbietą i Andrzejem Lisowskimi poświęcone ich najnowszej książce "Ogień i monsun. Indochiny z bliska”.

Jak Angkor Wat opowiada historię stworzenia kosmosu? Dlaczego Wietnamczycy z uśmiechem serwują w pubach (także Amerykanom!) płonący shot B-52, choć to nazwa amerykańskich strategicznych bombowców dalekiego zasięgu, które siały grozę pod niebem tej części Indochin? Czym dla mieszkańców Indochin są talizmany i dlaczego kontakt z duchami uważany jest tam za oczywisty? Co z przerażającą spuścizną Czerwonych Khmerów? Dlaczego w Chiang Rai powstała Biała Świątynia? Komu świat zawdzięcza złą sławę Złotego Trójkąta? Na pewno nie jest to zwyczajna książka podróżnicza. Mocny reportaż przeplata się tutaj z elementami eseju, a filozofia życia z praktycznymi podpowiedziami, jak odkrywać dla siebie Indochiny. „To ważny kawałek naszego wymarzonego, jeszcze w czasach »żelaznej kurtyny«, świata” — mówią Lisowscy.

„Z pobudzającym zmysły, monsunowym powietrzem, soczystą zielenią palm i klimatami z filmu »Pożegnanie z Afryką«. I przede wszystkim z krajobrazami i nastrojami z oscarowego melodramatu »Indochiny«, z niezwykłą rolą Catherine Deneuve. To nastroje ze zmysłowego filmu »Kochanek« Jeana-Jacquesa Annaud”. Ta książka wyrosła z wewnętrznej potrzeby autorów, jest próbą zmierzenia się z nieuchronnością losu i pełnymi bolesnych meandrów dziejami tej części Azji. Elżbieta i Andrzej Lisowscy właśnie w Indochinach przeżyli życiowe tsunami. Tego samego dnia, w odstępie kilkunastu godzin, zostali obrabowani ze wszystkiego w Phnom Penh, a jednocześnie ogień strawił ich mieszkanie na krakowskim Kazimierzu. Zawalił się im świat, ale nie odgrodzili się murem od marzeń.

źródło: organizator