Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Miasto Stołeczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Szukaj


Czy Jan Tomasz Gross może być autorytetem? DEBATA.
Kiedy
17 marca 2011 (czwartek) g. 19:00 - 22:00
Gdzie
Klub Chłodna 25, ul. Chłodna 25 (mapa)
zamknij
Bilety
wstęp wolny
chlodna25.blog.pl

Cyklu dyskusji „Spory o polskie autorytety” - rozmowa o Janie Tomaszu Grossie.
Czy Autor „Strachu”, który mówi, iż książki pisze z pobudek patriotycznych, może być autorytetem?


***
Gross traktuje polskie rany dokładnie tak, jak tego sobie życzył Stefan Żeromski: „Trzeba rozrywać rany polskie, żeby się nie zabliźniły błoną podłości”. Okrutnie, z przesadą, bez znieczulenia. Tak jakby mówił, że zmusić do pamięci i zmusić do myślenia innym sposobem niż publikując „Złote żniwa” nie da się. Czy ma rację przyjmując taką strategię? Czy kolejną książką – w dłuższej perspektywie, gdy opadną emocje - pomoże czy też zaszkodzi w dialogu polsko-żydowskim?

Zachęcamy do lektury tekstów w Temacie Tygodnia: „Trzeba rozrywać rany polskie…. Jan Tomasz Gross i Polska nieheroiczna”

W listopadzie 2009 roku, czyli na długo zanim jeszcze usłyszeliśmy o „Złotych żniwach” na łamach „Kultury Liberalnej” Arieh Golan napisał:

„Kiedyś proponowałem mojej matce, żeby pojechać do Polski. Ale ona odpowiedziała: „Nie chcę ich widzieć, nie chcę tam być, nie chcę patrzeć się na Polaków, bo oni w czasie wojny byli straszni dla Żydów.” Może ona tam teraz z nieba jest troszeczkę zła na mnie, bo ja tam jeżdżę, rozmawiam, spotykam się z ludźmi. Spytaliście mnie Państwo, czym jest Polska. Żydowskim cmentarzem, miejscem hańby 1968 roku, a może pięknym i pełnym życia krajem? Polska jest dla mnie wszystkimi tymi rzeczami na raz”.

Niewiele jednak z wyważonych stwierdzeń, zmuszających do przemyślenia własnych zasług, lecz także słabości, widać trafiło pod strzechy. Rzeczowa dyskusja o „Sąsiadach” odbywała się w kręgu kilku tysięcy osób. Czy emocjonalna dyskusja o „Złotych żniwach” dotyka szerszego grona osób? Czy dotyka do żywego już milionów Polaków?

Jednak jakieś zaniedbania w dialogu zostały poczynione, skoro tak łatwo nas ugodzić - i to jeszcze przed ukazaniem się książki. Wzruszenie ramion nie wystarcza.

źródło: chlodna25.blog.pl


Multimedia