Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Miasto Stołeczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Instytucje


Kurioza archiwalnych zbiorów
Dziennik, str. IV/Warszawa, 01-10-2008, autor: dk

Karykatury sławnych ludzi, zdjęcia przestępców sprzed wieku, a nawet brązowe popiersie cara Mikołaja II. Wszystko to można oglądać na wystawie "Co kryją archiwa? Dwa oblicza archiwów. Curiosa w zbiorach archiwów państwowych".

- Na ekspozycji zgromadziliśmy 264 eksponaty, w tym 66 oryginałów spośród 711 nadesłanych nam z archiwów w całym kraju - powiedziała Jolanta Walewska, komisarz wystawy, którą można oglądać w Generalnej Dyrekcji Archiwów Państwowych przy ul. Rakowieckiej 2D.
Archiwa większości z nas kojarzą się z miejscem, gdzie przechowywane są opasie teczki pełne mniej lub bardziej nudnych papierów. Wystawa "Curiosa..." pokazuje, jak mylne jest to przekonanie. Jeden z najciekawszych eksponatów, jaki można na niej znaleźć, został np. wydrukowany na drewnie. To jedna z desek ze skrzyni, w której zapakowana była kserokopiarka Canon. Kupiła ją dyrekcja polskich archiwów w 1986 r. w Japonii. Na deseczce widnieje nazwa miasta i kraju, gdzie przesyłka miała zostać wysłana: "Warsaw/USSR". Takich ciekawostek jest na wystawie mnóstwo. Jak choćby broszura z 1800 r. pt. "Krótka nauka względem robienia syropu, i cukru, i palenia wódki z Ćwikły Burgundzkiey". Owa książeczka to jeden z pierwszych polskich podręczników dotyczących uprawy... buraka cukrowego.
"Czcigodny Proboszczu, Administratorze i Dobrodzieju. Me mam pieniędzy!!! Nie mam pieniędzy!!! Nie mam pieniędzy!!!" - pisał w 1909 r. Witold Czetwertyński do proboszcza z podkrakowskiej wsi Daszów, który zamęczał go prośbami o poprawienie dachu kościoła. To ostatnie zdanie listu zostało odbite w nim pieczątką równo sto razy.

Na wystawie można także znaleźć dokumenty jak najbardziej poważne. Choćby oryginalne szkice słupów granicznych Niemiecko-Sowieckiej Komisji Granicznej ustalającej przebieg granicy po podziale naszego kraju w 1939 r., peany ku czci Józefa Stalina i Bolesława Bieruta czy jeden z pierwszych na ziemiach polskich manifestów feministycznych (z 1679 r.!). Można w nim przeczytać np. postulaty swobodnego wyboru małżonka przez kobietę czy zapewnienia finansowego dla tych pań, które męża nie znalazły.