Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Miasto Stołeczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery
Fogg "śpiewa" i ma się dobrze... na marginesie Festiwalu Piosenki Retro
 M.Fogg - najlepsza płyta muzyczna
M.Fogg - najlepsza płyta muzyczna
"Prędzej mi wyrośnie Lasek Bielański na dłoni, niż ty zostaniesz śpiewakiem" – mawiał ojciec Mieczysława Fogga, planując dla syna karierę kolejarza. Ludwik Sempoliński zaś, artysta podówczas już znany, usłyszawszy młodego Fogga na próbie chóru kościelnego zawyrokował: - "Powinien się pan wziąć poważnie do nauki śpiewu. Będą z pana ludzie." Kto miał rację, przekonujemy się do dziś. I ci, którzy Pana Mieczysława słuchali na żywo, i ci, którzy muszą zadowolić się nagraniami jego niezliczonych piosenek. Jak przekazują podania, śpiewał zawsze i wszędzie. Z miejsca podbił serca publliczności w kabarecie „"Qui Pro Quo", występując z Chórem Dana, a już w rok po debiucie nagrał pierwszą płytę w „Syrena Record”. Niebawem rozpoczął też błyskotliwą karierę solową. Śpiewał nawet w chwilach ciężkiej wojennej próby, postrzegany przez okupanta jako „estradowy propagandzista” dał ponad 100 koncertów, zyskując miano barda powstańczej Warszawy. W marcu 1945 r. w otwartej przez siebie maciupeńkiej kawiarence przy Marszałkowskiej „Piosenką o mojej Warszawie” wrócił warszawiakom wiarę w niezniszczalną siłę ich miasta. Towarzyszył swym charakterystycznym, ciepłym głosem wielu pokoleniom, pozostając całe dziesięciolecia w formie znakomitej. Anegdota głosi, jakoby obudzony w trakcie wykopalisk przez polskich archeologów egipski faraon, gdy doszedł już do siebie, zapytał: - Słuchajcie, czy ten Fogg to u was ciągle jeszcze śpiewa?... –
Jak najbardziej! Czego (przy okazji V Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Retro) Państwu i sobie życzę.

Krzysztof Rozner