Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do mapy strony | Przejdź do osób | Przejdź do wiadomości | Przejdź do wydarzeń | Przejdź do instytucji | Przejdź do wyszukiwarki wydarzeń |

Miasto Stołeczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Wydarzenia


Kreatywna klinika dla mebli
Rzeczpospolita, str. A24, 07-10-2008, autor: Maria Tyniec

WARSZTATY TWÓRCZEJ PRACY I "79 m2 de 5.5 designers" - pierwszy w Polsce pokaz francuskiej grupy projektowej 5.5 designers. To nie jest wystawa dla kogoś, kto szuka nowej sofy.

Na pytanie "mieć czy być" projektanci z francuskiej grupy 5.5 designers (pięć i pół projektanta) odpowiadają: być. Do tego sprowadza się ich twórczość. Są konstruktywnie krytyczni wobec rzeczywistości i konsumpcjonizmu. Nie tworzą kolejnych ładnych przedmiotów, tylko dyskutują z odbiorcami, producentami, kolegami po fachu. W kółko pytają po co i dlaczego. Kwestionują utarte ścieżki myślenia o przedmiocie.
Specjalnie dla Warszawy przygotowali wystawę "79 m2 de 5.5", objazdowy projekt, który składa się z modułów po 1 mkw. Łatwo przewieźć i zaaranżować. Tytuł wystawy jest sumą metrów kwadratowych ekspozycji. W Warszawie to 79 mkw. postindustrialnej piwnicy w dawnej fabryce wódek Koneser.

Reanimacja mebla
Rozgłos 5.5 designers przyniósł projekt "Reanim" - szpital dla mebli z 2003 roku. Wymyślili elementy - zielone protezy: kulę, siedzisko, gumkę do szycia i zestaw do przeszczepów. Z ich pomocą reanimowali uszkodzone meble. Akcja wpisała się w nurt recyklingowy. Dochód z przywróconych do życia mebli przekazali na cele charytatywne.
W 2005 roku przeprowadzili inny projekt - "Ordinary Objects" (Rzeczy pospolite). Rzeczy tanie, powszechnie używane "poddali psychoterapii". Takie rzeczy, bez których trudno się obyć, ale którymi się nie chwalimy. Prawdziwe anonimowe ikony wzornictwa, doceniane, oczywiste, ale niezauważane. Projektanci dali im nowy wizerunek. Leczą ich nadwyrężone kompleksami ego.
I tak Chandelier de poche to płaska latarka zamieniona w kie szonkowy żyrandol. Atcle tournee to wytłoczki z plastiku, które przyczepione do nóg stołu sprawiają, że nabiera on barokowych kształtów. A Lemon-squeezer of Star - szklana wyciskarka do cytrusów przeistoczona w sławny Juice Salif Philippe'a Starcka. Ta kultowa wyciskarka znana jest z tego, że rozpryskuje sok z cytryny dookoła. Szklany wzór jest skromny, ale to właśnie on powinien być gwiazdą wzornictwa, bo się sprawdził w tysiącach domów.

Akt dawania
To niejedyne w twórczości grupy odniesienie do prac najsławniejszego francuskiego projektanta. Jako motto projektu "Plaisir d'Offrir" z 2007 r. (Przyjemność obdarowywania) wykorzystali sentencję Starcka "Design to nic innego jak bożonarodzeniowy prezent".
Zaprojektowali opakowania, które jednocześnie są chętnie kupowanymi na prezent gadżetami. Do wyboru: wazon, skarbonka, lusterko, świecznik i popielniczka. Wykazali, że piękne opakowanie jest często ważniejsze od zawartości. A przyjemność dawania i bycia obdarowanym ważniejsza od samego prezentu i opakowania razem wziętych.
Kolejnym nurtem w projektach 5.5 designers jest reakcja na dążenie do perfekcji i doskonałości przedmiotu W produkcji żadne wady produktu nie wchodzą w grę. Ale czemu nie zostawić śladu ludzkiej ręki, nie wykorzystać niedoskonałości czy przypadku - pytają.
Dla firmy Enkidoo wymyślili zestaw Clean (2005): miotłę zmiotkę, spinacz do bielizny, szczotkę i kosz na śmieci z gałęzi kasztanowca. Dostajemy nie tylko przedmioty użyteczne, ale też, dosłownie, poczucie obcowania z naturą. Mimo obróbki gałęzie nadal są nierówne i sękate. Jak mówią projektanci: "Przypominają te, które znajdujemy w lesie podczas niedzielnego spaceru i przez całe popołudnie trzymamy w ręku, po trzech dniach znajdujemy w bagażniku samochodu, a dwa miesiące później w kącie garażu".
Przypadek rządzi też w ich kolekcji dla wytwórni porcelany Bernardaud. Pozłacane uszka filiżanek do herbaty przyklejone są gdzie popadnie. To alternatywny, konceptualny design wprowadzony na snobistyczne salony. Komplet czterech filiżanek z limitowanej edycji kosztuje 462 euro.

Stemplem w tatuaż
5.5 designers zabrali też głos w sprawie mody na tatuaże. Zorganizowali akcję "I Regret". Co zrobić, gdy tatuaż już się znudził, a jego usunięcie jest zbyt kosztowne. Można go przysłonić, przystawiając stempel "I Regret" - Żałuję. Taki podwójny tatuaż to nowe przesłanie, pokazanie, że można się zmienić. I żałować zaczyny.

5.5 designers to jedna z najważniejszych awangardowych grup zajmujących się wzornictwem na świecie. W ciągu niespełna pięciu lat działalności przeprowadzili około 30 projektów. Są rozchwytywani. Wcale niełatwo ściągnąć ich wystawę. Tym większy sukces Łukasza Drgasa, właściciela działającego od 2006 roku Magazynu Praga. To już drugie tu wydarzenie po wystawie czeskiej grupy Qubus. Nie można go przegapić.

Magazyn Praga i Instytut Francuski w Warszawie, dawna fabryka wódek Koneser, Warszawa, ul. Ząbkowska 27/31. Wystawa potrwa do 3.11.2008 www.magazynpraga.pl www.cinqcinqdesigners.com